Zobacz także
Artykuły:
Tymczasowy Rząd Ludowy
Geneza wydarzeń
Przewodnik po Lublinie 1918
Życie kulturalne
Rozwój lubelskiej kultury w przededniu odzyskania niepodległości (1900-1918)
Rozkwit lubelskiej kultury po odzyskaniu niepodległości (1918-1939)
Bibliografia
Ludzie:
Ignacy Daszyński
Jędrzej Moraczewski
Stanisław Thugutt
Tomasz Arciszewski
Edward Rydz-Śmigły
Marian Malinowski
Tomasz Nocznicki
Błażej Stolarski
Medard Downarowicz
Gabriel Dubiel
Leon Supiński
Juliusz Poniatowski
Wacław Sieroszewski
Bronisław Ziemięcki
Artykuły:
Tymczasowy Rząd Ludowy
Geneza wydarzeń
Przewodnik po Lublinie 1918
Życie kulturalne
Rozwój lubelskiej kultury w przededniu odzyskania niepodległości (1900-1918)
Rozkwit lubelskiej kultury po odzyskaniu niepodległości (1918-1939)
Bibliografia
Ludzie:
Ignacy Daszyński
Jędrzej Moraczewski
Stanisław Thugutt
Tomasz Arciszewski
Edward Rydz-Śmigły
Marian Malinowski
Tomasz Nocznicki
Błażej Stolarski
Medard Downarowicz
Gabriel Dubiel
Leon Supiński
Juliusz Poniatowski
Wacław Sieroszewski
Bronisław Ziemięcki
Strona główna > Tymczasowy Rząd Ludowy > Miejsca > Koszary Świętokrzyskie (od kościoła św. Krzyża) - obecnie budynek KUL
Koszary Świętokrzyskie (od kościoła św. Krzyża) - obecnie budynek KUL
Pierwotnie mieścił się tu klasztor dominikanów obserwantów zbudowany na pocz. XVII wieku, a rozbudowany w XVIII wieku. Zespół klasztorny zaadaptowano na koszary w latach 1803–1832. Do 1915 roku stacjonowało tutaj wojsko rosyjskie, a w latach 1915-1918 batalion zapasowy (marszowy) 58 stanisławowskiego pułku piechoty. Gdy armia austriacka była już w rozsypce, 2 listopada generał-gubernator Lipošćak zwolnił z przysięgi na wierność cesarzowi oficerów i urzędników narodowości polskiej, umożliwiając tym samym wstępowanie polskim oficerom i żołnierzom do tworzącej się polskiej armii. Po rozpadzie c. i k. armii pojawił się jednak pewien problem dla miasta. Stacjonujący w koszarach świętokrzyskich żołnierze ukraińscy (stanowiący większość batalionu zapasowego 58 pp i szwadronu zapasowego 13 pułku dragonów) uzbrojeni w 56 karabinów maszynowych - mimo że dowodzeni w dużej mierze przez polskich oficerów - nie chcieli dać się rozbroić. Taką siłą ognia nie dysponowały ani oddziały rządowe, ani POW. Początkowo Ukraińcy zamierzali się bronić w koszarach, jednakże po długich negocjacjach (prowadzonych m.in. przez kpt. Sosabowskiego i mjr. Burhardta-Bukackiego), uformowani w kompanie wymaszerowali w kierunku dworca kolejowego, skąd wyjechali w swoje rodzinne strony. 






